KIEDY S-5. KIEDY POWSTANIE OBWODNICA RAWICZA?.

" />Wiem cos o tym z rodzinnych wspomnień. Rodzina ze strony matki pochodzi z Wołynia, dziadek był w 27 wołyńskiej dywizji AK a babcia pamięta jak musieli ucieka przed bojówkami ukrainskimi, znowu rodzina ojca pochodzi z okolic Suszczyna, a drugi dziadek był ukraińskim milicjantem ożenionym z polką i uważał sie za ukraińca i chciał też aby jego synowie uważali tak samo.Dlatego popłakał się jak mój ojciec powiedział iż czuje się Polakiem.A było to już na ziemiach "odzyskanych" gdzie rodzinę dziadka przeniesionio po II wś. Obaj oni kochali po prostu swój naród, i pomimo uprzedzeń na weselu moich rodziców potrafili to przełamac, choc nie od razu jak słyszałem.
Co do żydów to skąd ich się tyle wzięło na wyzwalanych ziemiach skoro większośc trafiła w czasie okupacji do obozów? Chyba że byli to jacyś przywiezieni "towarzysze partyjni", ale w końcu i rdzennie polskich "towarzyszy" nie brakowało. Rdzennych ortodoksyjnych żydów narodowości polskiej już pewnie nie było. Tak z drugiej strony zastanawiam się czy jednak niektórzy z nich nie działali by w ramach odwetu za prześladowania przed i wojenne. W końcu nie jest tajemnicą że niektórzy nasi "współobywatele" wydawali żydów niemcom licząc na określone korzyści materialne. I faktem jest iż wśród komisarzy wielu było pochodzenia żydowskiego.

" />Tadeusz Szymański - "Z pól bitewnych Lubelszczyzny" 1981 wyd. MON
Michał Fijałka - 27. Wołyńska Dywizja Piechoty AK
Władysław Gołąbek "Boryna" St. Młodoeżeniec Warowna Roch Sulima - "Partyzanckie twierdze"

pozycje posiadam, niestety w postaci papierowej, ale jakby co moge urzyczyc.
pozdr.

" />
">Zastąpić obecną politykę historyczną uczciwą pracą historyka wyczulonego na kwestie społeczne. Może wtedy telewizja publiczna, 11 listopada nie transmitowałaby występu DePress z repertuarem romantycznej i kretyńskiej mitomanii w sosie cepeliowo-partyzanckim adresowanym dla prawdziwych Polaków. Bo ci nieprawdziwi mogą siedzieć zażenowani i oburzeni faktem, że oto przedstawia się nam nowych narodowych bohaterów w stylu Józefa Kurasia i innych bandytów. No ale przecież oni wszystko co robili, czynili w imię wolności i niepodległości. A naród głupi, otępiały, otumaniany przez 50 lat... Trzeba mu nieść kaganek oświaty. No i jak widać znajdują się tacy, którzy go niosą. I to w jakim stylu!

prl dbal okwestie spoleczne i bylna nie wyczulony - polecam zajrzec do podrecznikow z tego okresu i zobaczyc jak to wszystko bylo opisywane... co do kurasia to juz pisalem powyzej,ale wiele osob mialo przypieta latke bandyty przez wladze pkwnowskie ale co z tego ? zyciorysy wielu skazanych i owczesnych wiezniow raczej przecza takiemu okesleniu ... a np dzis ludzie malo wiedza nt losow polskiego podziemia na wschodnich terenach II RP , a sa to ciekawe histori tylko ciezko do ich dotrzec dla przecietnego zjadacza chleba - ile osob dzis pamieta o 27 dywizji piechoty ak ? .... pojawil sie np glos ze fajnie bylo przedtawienei losu mlodych ludzi ktorzy wzieli udzial udzial w powstaniu warszawskim - tylko nalezy pamietac o calym tle akcji burza ,gdzie reszta jest praktycznie zapomniana .... jak ktos lubi gore grind to polecam poczytac wspomnienia tych co przezyli wolyn ...

Filipie jak tak dalej to tylko nóż w zęby, opaska na oko i wal do boju.

Slogany, propaganda, uproszczenia.
Jeśli chodzi o Wołyń znam z opowiadań ojca, stryjów i innych rodzinnych przekazów. Tam była regularna rzeź polsko-ukraińska. Zaczęli Ukraińcy ale potem już było wzajemne rabowanie i mordowanie, jedni napadali na drugich. Zaciekłość Ukraińców była potworna, rąbanie siekierami nie należało do rzadkości. Kto mógł uciekał do miasta. Na wsiach zostawali mężczyźni, tworzyli samoobronę (27 dywizja AK) i czekali na front. Niemcy się tylko przyglądali, Węgrów przekupywano. Kiedy wkroczyła Armia Czerwona młodzi poszli do II Armii WP (chcieli czy nie to musieli) i można było wrócić do domu bo te straszne oddziały NKWD wybijały UPA. Nikt nie kochał Stalina i jego porządków, wszyscy pamiętali, o listach osób przeznaczonych do wywózki na Syberię, które odnaleziono po wkroczeniu Niemców w 41. Ale nie mieli też wątpliwości kto był wrogiem a kto sojusznikiem w tej fazie wojny. Bo wojny mają to do siebie, że w ich trakcie sojusze mogą się zmieniać.
Historia jest prosta dla polityków, którzy ją wykorzystuja dla doraźnych celów.
Jędrusie. Jedź do wsi Trzcianka, tam gdzie zginął Jasiński. Jak popytasz starszych ludzi to może powiedzą dlaczego nikt z Jędrusiów nie miał ochoty tam przenocować po wojnie. Może zaczniesz widzieć inne kolory niż czarny i biały.

BINGO!!!
Postaram się jednakże uzupełnić odpowiedź.
1. 27 Wołyńska Dywizja Piechoty AK miała poza wskazanymi przez ciebie jeszcze 2 dowódców: płk Kotowicza ps. "Twardy" i płk. Tadeusza Sztumberk-Rychtera ps. "Zegota" nie tak dawno wspominanego w tym temacie. Szlak od 1943 roku (walki z UPA i OUN na Wołyniu) do VII-VIII 1944 na Lubelszczyźnie.
2. Zgrupowanie Nalibocko-Stołpeckie przeszło od Puszczy Nalibockiej do Kampinoskiej i zdążyło brać udział w Powstaniu Warszawskim. W zgrupowaniu tym żołnierzem był stryj Jacka Kowalskiego. Sam słyszałem pierwsze wykonanie piosenki o nim.
3. Zgrupowanie płk Zygmunta Szendzielarza ps. "Łupaszka" (dawne V i VI Wileńskie Brygady AK) zwane też Brygadą Śmierci. Od okolic Brasławia przez Podlasie, północne Mazowsze do granic Pomorza.

Barbarossa - 3
Lilith - 3
Leliwa - 3
Barkida - 2
Bartek - 1

Pisanie, że Niemcy są winni upadkowi powstania jest że tak powiem infantylne... Wiadomo co miało to powstanie na celu i kto wówczas okupował Warszawę. Trudno mieć do nich "pretesje", że się od razu nie poddali i nie oddali miasta AK i Delegaturze... Oni są ewidentnie winni zbrodniom, jakich dokonywali podczas tłumienia Powstania, gdyż łamali tymsamym prawo wojenne.

Jeśli sobie jasno powiemy, że powstanie było nie do wygrania bez wsparcia Sowietów, to widać, kto jest naprawdę winien. W 1944 alianci nie mogli już praktycznie nic na Stalinie wymusić. Zachodnia opinia publiczna nie chciała kolejnej wojny, tym raze z Sowietami. Na ziemiach polskich byli czerwonorarmiści... W Wilnie aresztowano i zamordowano lokalnych dowódców AK, a ich oddziały rozbrajano. 27 Wołyńska Dywizja AK wycofywała się za Niemcami... KG AK o tym wszystkim wiedziała... Naprawdę chciałbym zobaczyć akta Łubianki i poczytać dossier kilku generałów AK, bo tak się zastanawiam czy czasem ktoś nie był prowokatorem...

" />Andrzej Wajda - wspaniały reżyser m.in.filmu Katyń wezwał nas abyśmy zapalili znicze 9 maja na grobach czerwonoarmistów. Najwidoczniej zapomniał,że w filmie "Pierścionek z orłem w koronie" sam umieścił scenę w której żołnierze AK na kolanach wchodzą do wagonów aby pojechać na Sybir ochraniani przez żołnierzy Armii Czerwonej.

Zwolennicy PO ochoczo to podchwycili także zapominając,że ci "młodzi rosyjscy chłopcy"
wywieźli w głąb Rosji całą 27 Wołyńską Dywizję Piechoty AK, zgrupowanie pułkownika A. Krzyżanowskiego (5,5 tys. żołnierzy) biorące udział w wyzwoleniu Wilna (operacja Ostra Brama), 5 Dywizję Piechoty AK pułkownika W. Filipkowskiego (3 tys. żołnierzy) walczącą przy oswobodzeniu Lwowa.

A 9 maja 1945 roku na Łubiance siedziało 16 przywódców polski podziemnej.Łącznie na obszarze przedwojennej Polski radzieckie i polskie siły bezpieczeństwa aresztowały w latach 1944-1945 ok. 200 tys. osób, w tym 50 tys. żołnierzy AK.

I jak tu wierzyć w jakiekolwiek autorytety skoro już same sobie przeczą.

" />Wszystko jest super.szkoda ,że dwa tygodnie czasu im zajęło ustalenie godziny katastrofy.Nie twierdzę,że zamach ale jeżeli ten IŁ rosyjski znalazł się na to lotu Tupolewa to też nie powiedzą.
Ale co tam poprzytulali się i jest ok.i jeszcze każą lecieć 9 maja znicze palić.

"Po przejściu frontu rozpoczęły się aresztowania oficerów i rozbrajanie żołnierzy. Oficerów wywożono w głąb ZSRR, żołnierze mogli wybierać pomiędzy wcieleniem do armii Z. Berlinga a zsyłką. Nie wszyscy jednak mieli wybór, w głąb Rosji wywieziono całą 27 Wołyńską Dywizję Piechoty AK, zgrupowanie pułkownika A. Krzyżanowskiego (5,5 tys. żołnierzy) biorące udział w wyzwoleniu Wilna (operacja Ostra Brama), 5 Dywizję Piechoty AK pułkownika W. Filipkowskiego (3 tys. żołnierzy) walczącą przy oswobodzeniu Lwowa. Przypadki zbrojnego oporu wobec Armii Czerwonej najczęściej kończyły się fizyczną likwidacją oficerów i żołnierzy, jak np. podczas potyczki oddziału podpułkownika M. Kalenkiewicza z oddziałami policyjnymi NKWD 21 sierpnia 1944 pod Surkontami, gdzie żołnierze radzieccy dobili wszystkich rannych Polaków. Przekroczenie Bugu, uznanego przez władze radzieckie za granicę Polski, nie zmieniło metod ich działania wobec przedstawicieli Polskiego Państwa Podziemnego i AK."

http://portalwiedzy.onet.pl/64591,,,,zb ... haslo.html

" />Polska:

1. Polska jako pierwsza na świecie uznała niepodległość Ukrainy.

2. Senat RP 03 sierpnia 1990 roku - liczą na wzajemność Ukrainy w potępieniu OUN-UPA za ich zbrodnie – potępił operację wojskową ‟Wisła”.

3. Postawiono pomnik w Jaworznie w hołdzie zmarłym tam osobom. Postawiono pomniki dla UPA w powiatach przemyskim i jarosławskim.

4.Dotuje się z naszych pieniędzy wydawane w języku ukraińskim ‟Nasze Słowo”,

5.Lech Kaczyński i polscy politycy wsparli pomarańczową rewolucję


Ukraina:

1.Ze strony parlamentu Ukrainy, rządu i prezydentów nie uczyniono nic. Nie było ani potępienia OUN–UPA za mordy, ani skromnego słowa ‟przepraszamy”.

2.Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko jednoosobowo – nie licząc się z nikim – 12 października 2007 r. swoim Ukazem Nr 965/2007 nadał Szuchewycz Romanowi ps. ”Taras Czuprynka” – dowódcy batalionu ‟Nachtigall” i głównodowodzącemu UPA - stopień generała chorążego i tytuł ‟Bohatera Ukrainy”, nie mówiąc o przyznanych przywilejach dla członków UPA.

3.Do Porycka nie wpuszczono naszych kombatantów (oficerów w mundurach), którzy tworzyli 27 Wołyńską Dywizję Piechoty AK na Wołyniu, a w Pawłokomie paradowali upowcy w mundurach i w pełnej gali orderów, nadanych im za morderstwa dokonane na Polakach.



Jeżeli Szakalu nie widzisz tych dysproporcji i nas nazywasz nacjonalistami musisz być niewątpliwie nacjonalistą ukrainskim

Bindiuga - nieistniejąca obecnie wieś polska nad Bugiem, której ludność została wysiedlona przez Sowietów w 1940 roku; zachowało się 15 nagrobków i krzyży z okresu lat 1896 – 1934; ustalono nazwiska 9 pochowanych; symboliczna kwatera żołnierzy 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK z metalowym krzyżem i tablicą z nazwiskami lub pseudonimami, Na cmentarzu tym pochowanych zostało kilkanaście osób ze wsi Ziemlica, które zginęły 29 sierpnia 1943 roku. Dokładna liczba oraz nazwiska nie są znane, pochówki nie upamiętniono.

[źródło: Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w Łucku http://www.luckkg.polemb.net w oparciu o informacje gromadzone przez pana Anatola Sulika]

" />Mieszkam na terenach blisko granicy z Ukrainą. Mój dziadek uciekał z Wołynia. Zostawił tam na zawsze bliskich. Może podchodzę do tego zbyt emocjonalnie przez ten fakt, ale nabjianie dzieci na sztachety, albo przybijanie do ściany i podpisywanie "POLSKI ORZEŁ" nie było najlepszą drogą do niepodległości. Gdybyś przyszedł z pola i zobaczył bestialsko wymordowaną rodzinę to napewno chciałbys odwetu. W 27 dywizji AK było to zabronione. Z całym szacunkiem dla ludzie walczących w UPA - mordowanie dzieci i kobiet nie jest patriotyczne.

Serdecznie zapraszam na wykład historyczny

Andrzeja Karlowicza
27 Wołyńska Dywizja Piechoty Armii Krajowej

Podczas wykładu promocja 13 książek prof. Leona Karłowicza, żołnierza 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej. Wszystkie książki poswięcone są Wolyniowi, wolyniakom, żolnierzom AK z 27 Wołyńskiej DP AK.

Wykład przeprowadzi syn prof. Leona Karłowicza.

Miałem zaszczyt być uczniem prof. Leona Karłowicza.

Wykład odbędzie się w Marcu 2009, w POK "Dom Chemika"

Trwa ustalanie precyzyjnego terminu.

Pozdrawiam moich przyjaciół

CK