KIEDY S-5. KIEDY POWSTANIE OBWODNICA RAWICZA?.

Witam,
leczenie chorób skórnych jest zazwyczaj długotrwałe, niestety. Płyn którym myłam glównie kark Ozziego (co 2 dni, poźniej raz na tydzień) to PEROXYVET płyn antyseptyczny do skóry i sierści psów i kotów.
Peroxyvet jest preparatem zawierającym w składzie nadtlenek benzoilu, który wykazuje silne właściwości antyseptyczne. Działanie bakteriobójcze jest największe po upływie 6 godzin i trwa do 48 godzin. Działa poprzez uwalnianie z cząsteczki nadtlenku benzoilu tlenu atomowego, który hamuje rozwój bakterii. Poprawa zaopatrzenia w tlen tkanki w obrębie miejsc chorobowych, sprzyja procesom ziarninowania, pobudza syntezę kolagenu i przyśpiesza gojenie ran. Ponadto reguluje wydzielanie gruczołów łojowych i zmniejsza stężenie wolnych kwasów tłuszczowych. Ma również właściwości keratolityczne (odnowa naskórka) oraz łagodzi ból i świąd.
Wskazania:
Infekcyjne zapalenia skóry i tkanki podskórnej, liszajec, czyraki. Bakteryjne zapalenie mieszków włosowych. Łojotok.
Poza tym dostał zastrzyk przeciwzapalny i antybiotyk Augmentin - pół tabletki rano i pół wieczorem do posiłku przez ok 5 - 6 tyg.

[ Dodano: Pon 01 Gru, 2008 14:36 ]

Cytat:
kwiatek1976 napisała Cytat: A zrobiłas coś żeby dowiedzieć się skąd wobec tego te liszaje się biorą? Mam na myśli dermatologa, alergologa itp.?
Bo jeśli to nie od białka krowiego (w końcu jak sam piszesz sprawdzasz i tego nie dostaje) to może od zwierzaka? Macie w domu jakieś zwierzątko futerkowe??

mamy psa...., ale jest ,,od zawsze"...
mnie to wyglada na to, że jemu to co miał i nadal ma na buzi, czyli łojotokowe zapalenie skóry zlazło niżej i stąd te zmiany... a z tym łojotokowym zapaleniem skóry to on juz sie urodził, ten problem mamy od pierwszego dnia... i zmiany na buzi były takie same na mleku zwykłym i na tym pepti... dostawał na to już różne maści, gotowe i robione i wciąż jest to samo, raz znika prawie zupełnie , jest lepiej a potem wszystko wraca znów i tak w kółko...
jak czytam w necie to ludzie przez wiele lat z tym walcza bez efektów... pediatra nas uprzedzała że to jest batrdzo trudne i oporne do leczenia...
ale jak mówię, Natan ma to od pierwszego dnai porodu, a w szpitalu nie jadł ani mleka ani ze zwierzetami kontaktu nie miał....:Oczko:

Dot.: Pożegnać TRĄDZIK raz na ZAWSZE - kuracje, pielęgnacja, makijaż. ZBIORCZY!
  Ja też mam okropne pory - ale to wina potwornego łojotoku. Postanowiłam zadziałać od wewnątrz i biorę się za wierzbownicę - dziewczyny w wątku o sitosterolach bardzo ja chwalą. Dopóki nie opanujesz nadmiernego przetłuszczania, walka z porami przypomina walkę z wiatrakami. Coś o tym wiem.

Teoria z pasożytami jest makabryczna, ale wg statystyk 70% społeczeństwa ma 'bogate życie wewnętrzne' - wystarczy nieumyta sałata, truskawka czy pogłaskanie psa! Wiadomo już, że AZS powodują właśnie robaki. Podejrzewam, że z tym dziwnym trądzikiem jest podobnie. Brałam przez jakiś czas Denoxinal na oczyszczenie + dieta z kaszy jaglanej i buzia po 12 latach makabry wyglądała super, niestety krótko. Dlatego myślę, że to jest kwestia toksyn, skoro hormony mam ok, a Izotek tego nawet nie ruszył - no bo co innego? :confused: Poszperałam trochę w sieci i masa ludzi poleca na problemy skórne wywołane pasożytami balsam kapucyński (poszukajcie wątku na gazeta.pl, ponad 700 postów zachwytów :rolleyes:)).

Dlatego planuję kurację tym balsamem (jestem prawie pewna, że przez te 23 lata coś mi się przyplątało), a po kuracji znowu Denoxinal na oczyszczenie + 4 dni na samej kaszy jaglanej i wywarach warzywnych. Równolegle będę przyjmowała tą wierzbownicę na zmniejszenie łojotoku. Buzię myję mydłem chirurgicznym (Manusan), które niszczy wszelkie bakterie, grzyby i wirusy (w tym HIV, więc działanie antybakteryjne jest ekstremalne) + będę się nacierać tym balsamem zewnętrznie - rzekomo goi wszelkie rany, afty, liszaje, wypryski itp. błyskawicznie. I zobaczymy :rolleyes: Nie mam nic do stracenia, dermatolog mi powiedział, że on się już dalej nie podejmuje leczenia, bo przez 13 lat przepisał mi już wszystko, co tylko było możliwe...