KIEDY S-5. KIEDY POWSTANIE OBWODNICA RAWICZA?.

ja kupuję połeć mięcha i mielę sam taką fajną pamiętającą czasy komuny maszynką do mielenia mięsa na korbkę. Raz że mam pełnowartościowe mielone, a dwa naramienne i biceps się wyrabiają przy kręceniu bo noże mi się stępiły i nie mam kiedy jechać naostrzyć

O Carbo, nie zauważyłam Twojego wpisu wcześniejszego, rzeczywiście takie same odczucia mamy.
Sama mieliłam, na sitku z takimi większymi oczkami. Miałam łopatkę chudą, może za chuda była A Twoja maszynka to pewnie dobra jest tylko trzeba naostrzyć noże i sitko, albo kupić nowe.

Wcześniej jakoś nieuważnie czytałam przepis, że tam tylko mięso, sól i pieprz, ja sobie jakoś ubzdurałam, że do środka też trzeba olej dać i dałam trochę, bez oleju w środku chyba jeszcze bardziej suche byłyby.

Właśnie swój komplet do ostrzenia wzbogaciłem o SPYDERCO TRIANGLE

Już po pierwszym ostrzeniu jestem fanem tej ostrzałki Lansky idzie na sprzedaż (jest ktoś chętny )

Zdobyłem też diamentową ostrzałkę - DIANOVA LAPSTONE MINI
Też bardzo przyjemna, świetnie ostrzy zniszone ostrza - naostrzyłem już nią nożyk od maszynki do mielenia mięsa

Jestem początkujący w dziedzinie wędlin domowych, dziękuję za znalazłem tą stronę jak i forum oliwki. Proponuję temat co gdzie kupić. Przebywam w Krakowie i mam tu bardzo utrudnione kupienie czegokolwiek. Może tak: Do maszynki do mielenia mięsa produkcji "bratniego narodu" rozmiar 5 kupiłem sitko o oczkach 8 w sklepie przy Alejach przed Jubilatem - koszt 8 Pln, a stary nożyk i sitko 4 dałem do naostrzenia przy kleparzu ul. Długa 74 taki sklep z nożami - koszt 7 zł. Pewnie to dużo, dlatego czekam na informację kto kupił co za ile w Krakowie??. Poszukuję przędzy i szpagatu i osłonek termokurczliwych. Peklosoli i saletry. Mięsko swoje poprzednie zapeklowałem solą peklującą bardzo mała torebka 50 g za 63 gr- Tesco Kapelanka. Było to peklowanie przez nastrzyk i potem w zalewie. Do nastrzyku wystarczyła igła + strzykawka kupiona w aptece - 44 gr. Pozdrawiam Krzysiek

Nie kupowałem, w linku który podałeś nic się nie wyświetla. Przejrzałem maszynki elektryczne i ręczne. Elektryczną polecałbym jednak Polską są drogie, ale dobrze zrobione i części bez prloblemu. Co do ręcznej maszynki które tam są wyglądają jak chińskie, które widziałem i słyszałem o nich złe wieści. Ja wydobyłem z zakamarków kuchni maszynkę nr 5 produkcji zaprzyjaźnionego narodu i naostrzyłem nożyk razem z sitkiem, teraz przekręcić parę kilo mięsa schodzi chwilkę. Zamierzam kupić ręczną maszynkę nr 10, ale Polską, bo do niej zawsze się wszystko dokupi. Koszt takiej to jakieś 100 zł. Co do wagi to nie wiem, ale jak jest zrobiona w jakiejś tolerancji to musi ją trzymać tam jest że 1 g i to musi być kontrolowane chyba. Ma funkcję tary to można coś na niej położyć i przyjąć to jako zero, bo wagi mają taką martwą strefę.

Nie ma za co Dziś jeszcze raz zmierzyłem się z tematem masy na te granaty.
Na jakieś 4litry/kilogramy masy dałem 6-8 łyżek Wikolu i paczkę talku (500g).
Naoliwiłem formy i upakowałem w nie tą masę na full. Co dziwne, po około 10 minutach
mimo obfitego oliwienia formy masa "zapadła" się trochę, tworząc menisk wklęsły.
Uzupełniłem co rychlej braki z nadwyżką i czekam na efekty. Prędko to zapewne nie
będzie bo pogoda się popsuła (dziwne, nieludzki upał niby jest normalny) i pada nieco.
**************************************************************
Wczoraj i dziś, kiedy tylko mogłem, eksperymenty z papier mache...
Ostatnia masa nie przypadła mi do gustu. co prawda dość szybko sama wypadała
z formy ale uznałem że to jeszcze wciąż nie to. Zwiększyłem ilość kleju i
dosypałem gipsu. Chyba z dużo go dosypałem bo masa zaczęła wiązać...
Normalnie bym się ucieszył, ale to ma być masa papierowa z dodatkami
a nie odwrotnie... jakoś to z powrotem rozdrobniłem choć łatwo nie było...
Następnym mitem z którym się rozprawiłem to mielenie mokrej masy
papierowej przez maszynkę do mięsa. Dziś przywiozłem nawet dwie takie,
noże naostrzyłem i ... Papier chyba dobrze pamięta, że pochodzi z drewna,
bo efekty były mizerne... nie wiem czy muskuły mnie bolą od noszenia worków
ze zbożem czy raczej od kilku minut kręcenia kolbami maszynek...
Mogę spróbować na elektrycznej ale znając opór tej masy, źle to się może
skończyć... Tyle tylko, że przypomniałem sobie jak się takie maszynki rozkręca
i czyści...