KIEDY S-5. KIEDY POWSTANIE OBWODNICA RAWICZA?.


ale i ta pobudkę udało nam się weliminować- tym razem z pomocą "Języka niemowląt"

A mozesz napisać jak.
Kurcze mam tą książkę w domu, kiedyś czytałam, ale coś nie mam do niej serca. Wyciągnęłam ją znowu i znowu nie mogę się za nią zabrać.

Jonn, Jasiek przesypiał już prawie całe noce. Ale w okresie choroby przestał, rozlegulował sie dramatycznie. Na to nałożył mi się długi kryzys laktacyjny. Teraz mamy jazdę. Jasiek budzi się co 1,5 godziny. Bardzo rzadko co 2 godziny.
Teraz oszukuję go herbatką w nocy (od wczoraj). Nie wiem, czy to dobra metoda. Po prostu próbuję. Wczoraj w ogóle nie łapał, jak poczuł, że to nie mleko. Dzis złapał. Wypił i zasnął. Oczywiście harbatke daję, jak wiem, że jest po jedzeniu a np obudzi się po godzinie czy półtorej. Liczę, że w końcu spasuje i uzna, że nie warto się budzić. Jak od następnego karmienia miną 3 godziny to dam oczywiście pierś.
Ta herbatka kłóci się z moją teorią, że w nocy do picia tylko woda (Bartek tak nauczony i po umyciu zębów pije wodę). Ale niech nauczy się spać a wtedy zajmę się herbatką i przejdę na wodę.
To jego budzenie i częste jedzenie spowodowało, że znowu mam popękane brodawki.

U nas teraz fajnie. Dziad teraz wyboru nie ma i lata przy dwójce . A ja z radością obserwuję, jak musi np do wyjścia dwójkę ubrać - jak wiemy można się przy tym spocić . Na koniec radośnie podstawiam swoje buty do zawiązania, bo schylać się nie mogę. Zawsze przeróżne czynności przy dzieciach dzieliliśmy na dwoje a teraz musi sam. I okazało się, że radzi sobie bez problemu. Sytuacja wymusiła na nim lepszą organizację. Może powinnam tak dłużej robić z siebie świętą krowę .