KIEDY S-5. KIEDY POWSTANIE OBWODNICA RAWICZA?.

annana, długo płakał? po jakim czasie zadzwoniła?
Wiem jak B w szpitalu, a przecież o 2 lata starszy, panicznie bał się że go zostawię (do kibelka z nim chodziłam).
co za baba
Długo będzie musiał być w szpitalu?
Dobrze byłoby, gdyby wrócił mu apetyt...

Uleńko, ja mam swoją teorię na temat nie spania mojego osiołka. Otóż póki nie nauczę młodego 'samodzielnego' zasypiania, będzie się wybudzał po każdej fazie snu i nie będzie umiał ponownie zasnąć, i wtedy oczywiście cyc, albo noszenie. Jest coraz gorzej, nawet w dzień na spacerze Osiwieję.
Masz melisę w domu? Ja sobie zaparzę przed nocą, bo sama myśl o tym, że znowu stracę cierpliwość, czego nie chcę, mnie doprowadza do złości (a nastrój młodemu się udzieli i oboje będziemy niespokojni i sobie niestety nie pośpimy).
Kurde, ja wiem, że są dzieci, które mniej śpią, ale żeby TYLE CZASU być aktywnym? Ja nie wyrabiam, a co dopiero niemowlak. Nie dziwię się że się mi w nocy darł (w dzień też był niespokojny). Jak nic muszę popracować z księgą zaklinaczki, ale do tego też potrzeba morza spokoju, tylko skąd to wziąć?
Szkoda, że super niania nie przyjeżdża do niemowląt, bo normalnie nie wiem jak to ugryźć

topcia można nauczyć dziecko spać, nam się 2 dni temu udało i poszło tak łatwo, że uwierzyć nie mogłam. Oprócz Języka niemowląt polecam Ci też "Każde dziecko może nauczyć się spać" - dla mnie to był hit i zadziałało. Olaf załapał wszystko w jedną dobę!! I zasupia samodzielnie a na dodatek przesypia w nocy 9 godzin!! A wcześniej karmiłam Go po kilka razy, bo się wybudzał i bez cyca nie było spania.
Opis zamieściłam w Dzieciaczkach 2008, ale zaraz Ci tu wkleję.

[ Dodano: 2008-11-10, 10:59 ]


Ale mimo wszystko wydaje mi się, że zasypianie podczas ssania jest dla niemowlaka naturalne Co nie znaczy, że w dzisiejszych czasach nie jest dla matki frustrujące i wykańczające - bo jest. I jeśli dziecko nie zdradza chęci do samodzielnego spania to można albo je tego nauczyć jak najszybciej, albo liczyć na cud, albo poczekać, aż samo do tego dojrzeje (u mnie na pierwszą opcję już za późno, pomęczę się do roku, a później zobaczę, jak będzie wyglądała sprawa z umiłowaniem cyca).

zgadzam się . na szczęście Olafek sam dojrzał - po prostu w pewnym momencie zamiast zasypiać przy piersi zaczął się odsysać i coś tam sobie gadać, a potem zasypiać

Witam z rana .

Wpierw tylko wspomnę, iż owa pani doktor nie mowila nic o wyziewach rodzicielskich i o kilku innych kwestiach. Sa one moim spostrzezeniem. Nigdzie nie napisalam, ze to pani dr powiedziala. Napisalam raczej, ze wkleje linka do dyskusji z pania dr o śmierci łóżeczkowej, abyscie same mogly wysnuc wnioski.
Musialam napisac to male sprostowanie

Nocka przebiegla po mojej mysli, Nadia ani chwili z Nami nie spala. Co prawda ob udzila się o 3 i nie chciala zasnac, poniewaz przyzwyczajona byla, ze o tej porze to juz spi z mamą i tatą, a tu klops. Nie chciala spac przez 1,5 godziny. Ale w koncu zasnęła i spala do rana .
Co do samodzielnego zasypiania to moje dziecko po kolacji jest odkladane do łóżeczka i zasypia momentalnie. Aczkolwiek zdarzaja sie dni, kiedy to zasnąć nie moze, wtedy trzymam ją za rączkę i tak się mała wycisza, czując, ze jestem blisko (nie widzi mnie, bo w pokoju jest ciemno, jedynie gra pozytywka, wyswietlając bajke na suficie). Moim błędem jest to, ze nauczylam ją tego spania za rączkę, bo czesto w nocy jak się przebudzi na smoka to nim dobrze zasnie, musi trzymac moją rękę. No nic, jak na razie oduczam ją spania z nami, nie wszystko na raz.

O Zespole Nagłej Śmierci Łóżeczkowej mówi się niewiele. SIDS jest owiane tajemnicą, ponieważ nie można podać dokładnej przyczyny zgonów niemowlaków. Na 80 przeanalizowanych przypadków nagłej śmierci niemowlęcia, do ponad połowy (54 proc.) doszło wtedy, gdy dziecko spało obok rodzica.

śmierć łóżeczkowa

autor TVN / źródło: Dzień Dobry TVN

Ja też przecież mówiłam od początku, że spanie we wspólnym "gnieździe" jest naturalne i pożądane. Bo człowiek to jedyny gatunek kręgowców na świecie, który wyprowadza młode ze swojego gniazda. Taki to dziwny gatunek.
Jeszcze tylko mały suplement do słów Małej Mi - niestety nie każde dziecko spokojnie wyprowadza się z łóżka rodziców. Irma ma już prawie 6 lat, a i tak ciągle chciałaby zasypiać z nami. Czasami przychodzi do nas w nocy i śpimy w czwórkę. Czasami zaś zasypia samodzielnie bez problemów.
Ale Irma to niezwykłe dziecko, nie pasuje do wszelkich schematów.
Tymczasem Tymczas pokazuje mnóstwo zachowań typowych dla dziecka w jego wieku i jest, niestety, dokładnie taki, jak w czasach bezdzietnych wyobrażałam sobie najpierw noworodka, potem niemowlaka i malucha: dużo ryczy, testuje, uczepiony kurczowo do matki, pluje jedzeniem, zrzuca wszystko na podłogę, miewa takie humorki, że tylko uciekać. Ale też interesuje się typowymi czynnościami (np. pomaga w domu), uczy się na własnym doświadczeniu (w odróżnieniu od Irmy) i w ogóle wydaje mi się takim normalnym dzieckiem, ze wszystkimi plusami i minusami.
Dziś w nocy spał do północy, a potem chyba ze trzy razy go karmiłam.

I wiecie co? Zaczął bić jak robię coś, co mu się nie podoba. Przytrzymuję mu wtedy rękę i mówię "Nie bij!" albo "nie wolno bić!". Mam nadzieję, że się nauczy.
Z pozytywów: gdy mówię: "usiądź" - siada. Gdy mówię "zejdź ze stołu" - schodzi. Generalnie słucha poleceń uff
Od tygodnia jest u nas teściowa, bardzo mi pomaga przy domu i dzieciach, ale Tymek ma jej już dość. Bo wie, że gdy ona go przejmuje, ja wychodzę. Maminsynek jeden.