KIEDY S-5. KIEDY POWSTANIE OBWODNICA RAWICZA?.


Ale kupujac winiete placisz drugi raz za to samo. To moze platne
autostrady
budowane za panstwowa kase z podatku drogowego tez nie moga byc prywatne
patrz Krakow-katowice przeciez nie oni to budowali.


Fajnie ze jest taki kraj ja swiecie ze wszystko jest ABSURDEM bo to nawet
zabawne, szkoda tylko ze to Polska wlasnie :((((


On Tue, 20 Aug 2002 18:43:52 +0200, "Yacek" <n@mail.mewrote:
:(


Gdy pakowali podatek drogowy w cenę benzyny, to tłumaczyli, że tak
trzeba, że w wielu krajach tak jest i się sprawdza bo drogowcy mają tam
kupę kasy itd. Oczywiście wyszła nam z tego wielka porażka, bo z tego
podatku w akcyzie kierowcy utrzymują polską kulturę, naukę, stocznie i
nie wiadomo co jeszcze; w najmniejszym stopniu utrzymują drogi.
No to wymyślono, że z kierowców można jeszcze więcej wydoić. Zrobiono
winietki po 180 zeta. Jestem absolutnie przekonany, że będzie to taka
sama porażka jak z podatkiem w paliwie, czyli z tych pieniędzy nawet nie
będzie starczało na bieżące utrzymanie dróg, bo część tej kasy pójdzie
na szkolnictwo, część na hutników, część na dopłaty do rolnictwa itd...
Za parę lat, jak porażka budowy autostrad z winiet stanie się faktem,
wprowadzi się kolejną opłatę - będzie to np. specjalny znaczek naklejany
na czoło kierowcy za 550+VAT zł rocznie, z którego oczywiście 100%
będzie miało być przeznaczane na budowę autostrad...

Ten kraj ma chorych polityków. Od wielu lat kopią w tyłki wszystkich
obywateli (a kierowców ze szczególnym upodobaniem), a sobie podnoszą
diety i kupują luksusowe wózki :(
Taki kraj... zastaje tylko stąd uciekać.

pozdrawiam


Chodzi mi o austriacką drogę nr 7 z przejscia w Mikulovie do Wiednia..
ostatni
raz jechałem tam roktemu i austriacy budowali tam autostradę (czy cuś
podobnego). Wkrótce ponownie będę się tam wybierał - i mam p[ytanie do
tych co
ostatnio (w ciągu powiedzmy ostatniego miesiąca) jechali tamtędy - czy już
skończyli budować? a jeśli nie- czy mocno rozkopane/utrudnienia w ruchu?
Pytam
bo zastanawiam się czy jechać przez Mikulov, czy przez Bratysławę (z
róznych
względów muszę jechac przez Brno więc jazda z Polski od razu na
Zylinę/Bratysławę odpada, a z Brna do Bratysławy - kolejna winieta i
..brak
miejsc do zjedzenia sensownego posiłku)


Jechałem tą drogą w ostatnią niedzielę kwietnia, a potem ostatniego kwietnia
wieczorem.
Roboty drogowe są tam w dalszym ciągu, ale ruch odbywał się przyzwoicie.
Może w robocze dni w ciągu dnia jest trochę gorzej, ale nie myślę, żeby były
jakieś problemy z płynnym przejechaniem tego odcinka.


Uwazam ze to jedna z pomylek p. Pola.
W ten sposob to ja moge zrobic wszystko... za cudze pieniadze
wybuduje sobie nawet palac...
Dlaczego ktos kto jezdzi 30000 km rocznie po miescie nie zaplaci...
a ja raz w miesiacu (12 razy)  jadac do rodziny  przez polske mam placic
a drogi sa makabryczne...
gluPol powinies sie zastanowic


Hmm w ogóle to jest dziwne... Wszystkie drogi chcą obłożyć "winietką"? W
Czechach winietki są ale na autostrady i drogi szybkiego ruchu. Podobnie np.
w Austrii... NIe chcesz jechać autostradą - nie kupujesz winiety. A u nas
co - chcesz jeździć w ogóle to płacisz nic innego, tylko podatek drogowy w
innej formie??? Przecież jeden jest już w benzynie...

Jurand.


Jak dla mnie bomba :))
Nowe i jeszcze nowsze

Najprawdopodobniej od 1 maja przyszłego roku zmieni się wygląd polskiego
prawa jazdy - pisze "Dziennik Polski".


(ciach..)

Czyli co, nie wymianiam jeszcze prawka, a ci co musieli to znowu przynisą
ulge bydżetowi?
I po co ten hałas w sprawie winiet i podatków drogowych.
Wystarczy co roku kazać wymieniać PJ i dużo więcej ludzi będzie miało
korzyści:
więcej paliwa zostanie sprzedane więcej biletów autobusowych, tarmwajowych,
producenci plastiku więcej sprzedadzą (nie mówie o plastiku od Czechów co ma
zastosowania na bliskim wschodzie), itd.
I ogólnie fajowo.

Akol


Jestem ciekaw, jak dalece - wedle P.T. Waszych opini - postrzegamy Polske,
przez pryzmat U- lub NIEU-dolnosci rzadow, praw, trudow codziennosci,
chorych kas, winiet drogowych... itp. Czy - rozgladajac sie wokol -
przestajemy kochac nasze miejsce na ziemi?


Naszemu krajowi przydałby się format c: i reinstalacja systemu. Parę lat
temu zainstalowaliśmy co prawda inny system, ale niedokładnie usunęliśmy ten
stary. Zostało sporo dll które teraz brużdżą. I co chwila pełno jakichś
nowych patchy...

Swidr

W Polsce kontrola drogowa tez...
Na granicy holendersko-niemieckiej od czasu do czasu sprawdza sie, czy nie
zakupilo sie zbyt duzo...pewnej substancji, ktorej sprzedaz jest zalegalizowana
tylko w Niderlandach.

W Polsce tez od czasu do czasu policja zatrzymuje samochody do kontroli i tak
jest na calym swiecie.Nie zatrzymuje sie wszystkich przejezdzajacych samochodow.

Wydaje mi sie, ze problem tkwi w czym innym.

Czy z chwila wejscia Polski do UE przejazd przez granice bedzie mozliwy dopiero
po uzyskaniu zgody kilku funkcjonariuszy ( obecnie teoretycznie trzeba przejsc
CZTERY kontrole, dwie celne, dwie paszportowe ) czy bedzie odwrotnie, tzn.
wolny przejazd, ale z mozliwoscia zatrzymania do wyrywkowej kontroli i to przez
jednego z funkcjonariuszy.

To byloby logicznie, przygladac sie plynnemu ruchowi pojazdow, a kontrolowac
tam, gdzie sa jakies szczegolne powody, zamiast gapic sie kazdemu w paszport i
tworzyc kolejki.

Tak chyba jest na granicy np. francusko-szwajcarskiej, gdzie Polakow tez juz
czesto puszcza sie bez proszenia o dokumenty, a postoj warunkowany jest zakupem
winiety na autostrady.
Szwajcaria do Schengen nie nalezy.

Tiry wrócą do miast?
Firmy transportowe płacą jeszcze :
- podatek od środków transportowych /chyba na drogi/ i wcale nie
mało około 1500 zł rocznie
- w 2002 doszły winiety /opłata drogowa/ roczna na autobus 800
- w paliwie też płacimy na drogi a tankujemy dużo,
- płacimy także podatek ekologiczny od zużytego paliwa,
- i teraz jeszcze jeden podstek.... nie chce mi sie już.
Nie zapominajmy o tradycyjnych podatkach jak dochodowy i vat ;
Zatrudniam 30 kierowców, mam 20 aut i tak źle jeszcze nie było,
Państwo tylko nas doi, przeszedłem wszystkie kontrole z możliwych
począwszy od UKS, US, ZUS, PIP, ITD to nie jest normalne by tak
traktowac przedsiębiorców, którzy tworzą miejsca pracy, płacą
podatki... Może gdybym jako przedsiębiorca z francji przyjechał
nazywano by mnie inwestorem, pomagano ale jestem stąd z Polski i
kopie się mnie jak tylko można, nie szanuje, traktuje jak złodzieja.
Tu studiowałem, tu żyję pracuję ale to traci sens wszelki.

Marcin

kierowca Tira zostawia u na...170 zł
TIRY NA TORY to rozwiązanie stosowane w np. Szwajcarii, Austrii i idealne dla
Polski. Polska jako kraj tranzytowy przecinających się najważniejszych
europejskich szlaków transportowych wschód - zachód i północ - południe traci
zamiast zarabiać na tranzycie. Tiry niszczą nieprzystosowane polskie drogi,
powodują wypadki i zanieczyszczają środowisko. Jednocześnie bankrutuje polska
kolej, na skutek braku dobrych przepisów, które podobnie jak np. w Szwajcarii i
Austrii umożliwiałyby szybszy i tańszy dla kierowców przejazd przez Polskę
tirów na kolejowych platformach (TIRY NA TORY). Na obwodnice czekają
BEZKUTEZNIE SETKI MIAST... Niekompetencja polskich władz poraża już od wielu
lat.
LEPSZA SIEĆ PUBLICZNYCH BEZPŁATNYCH DRÓG EKSPRESOWYCH, DWUJEZDNIOWYCH
ZAMIAST AUTO=STRAT=KILKU ODCINKÓW PŁATNYCH,PRYWATNYCH NA KOSZT PAŃSTWA I
KOSZTEM ZMNIEJSZENIA WYDATKÓW NA INNE DROGI PUBLICZNE (tzw. "partnerstwo
publiczno - prywatne")

Nie chodzi o wprowadzenie cła, lecz realny koszt korzystania z dróg:WEDŁUG
BADAŃ PRZECIĘTNY KIEROWCA TRANZYTOWEGO Tira przejeżdżając całą Polskę zostawia
u nas łącznie zaledwie...170 zł (wliczając wszystkie koszty: opłaty, jedzenie,
noclegi).

Jednocześnie 1 Tir powoduje takie zniszczenia drogi jak przejazd 160 000
samochodów osobowych. Całodzienna winieta (opłata drogowa to tylko...6 zł,
paliwo maja tańsze własne itp.

TRABA SALA
ZRODLO PARTYZANCI RMF CO CZLOWIEKOWI MIKROFON ZJESC KAZA.TAK SA ZADNI FAKTOW

18 zł za 10 dni, 54 za 2 miesiące i 180 za rok - takie stawki proponuje
minister infrastruktury za poruszanie się po drogach szybkiego ruchu w
Polsce. Pomysł winiet wzbudza masę kontrowersji i sprzeciwów zarówno ze
strony kierowców, jak i opozycji, która chce odwołania Marka Pola. Minister
infrastruktury nie daje jednak za wygraną.




Dziś Marek Pol znów przekonywał do swojego pomysłu. Zdecydowanie też odpierał
zarzuty stawiane mu przez przeciwników winiet. Pomysł ich wprowadzenia jest
według niego potrzebny, gdyż na budowę autostrad nie wystarczą jedynie wpływy
z podatku drogowego.

Marek Pol uspakajał również, że winiety wcale nie są najdroższe i że nie
każdy będzie musiał je kupować. Ponadto dodawał: Jest to pierwszy przypadek,
w którym ustawowo gwarantuje się 100-proc. przekazanie na drogi krajowe
środków uzyskiwanych z winiet.

A fundusze na ten cel są dla nas bardzo potrzebne. Aby dostać pomoc od Unii
na budowę autostrad, Polska musi mieć ¼ środków własnych.

Pol przekonywał również, iż albo ruszymy teraz, albo do 2010 roku Polska
stanie się skansenem drogowym Europy.